Lata trzydzieste, czarne złoto i willa w kolorze cyjanu

Kilka dekad po słynnym odkryciu Ignacego Łukasiewicza, rozpędzona machina postępu technologicznego osiąga niewyobrażalną prędkość. W promieniu 20 kilometrów od Gorlic natura wraz z kiwonami i „trójkątami” – zbudowanymi przez człowieka symbolami skoku cywilizacyjnego, tworzy niezwykły krajobraz kolebki światowego przemysłu naftowego.

„Pusty las” w Gorlicach i początki kopalnictwa

Pierwsza kopalnia ropy naftowej w okolicach Gorlic powstała już w roku 1852 w „Pustym lesie” w Siarach, a jej założycielem był książę Stanisław Jabłonowski. To właśnie jego imieniem nazwany został, głęboki na 22 m, pierwszy szyb naftowy. W ciągu następnych lat  zaczęły pojawiać się kolejne, m.in. „Nowy”, „Kajetan”, „Eustachy”, „Grzegorz” i wiele innych.

Wieść o roponośnej ziemi gorlickiej szybko obiegła świat i w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat przeważyła o rozwoju gospodarczym regionu.  Dzisiejszy powiat gorlicki przeżywa wtedy swój największy rozkwit. Inżynierowie i przedsiębiorcy z całego świata zwracają swe oczy ku południowej Polsce. Tutaj odbywają się zakrojone na szeroką skalę poszukiwania złóż „czarnego złota”, najbardziej pożądanej substancji od końca XIX wieku aż do chwili obecnej. 

Do roku 1914 powstaje około 200 płytkich odwiertów oraz kilka rafinerii,  w tym m.in. hrabiny Jadwigi Straszewskiej, która jako pierwsza w Galicji produkowała parafinę eksportowaną m.in. do Niemiec, Francji, Holandii, Anglii i Szwecji. Inna rafineria należała do kanadyjskiego przemysłowca Williama Mac Graveya, który zza oceanu przywiózł do Polski nową metodę wiertniczą, wykorzystującą maszynę parową. Przełomowa technologia pozwoliła na drążenie kopalni o głębokości nawet do 600m!

Bogaty przedsiębiorca z Krygu

Rozwój nowej gałęzi przemysłu nie został zahamowany nawet przez  wybuch I Wojny Światowej. W latach 1927-1932 odkryte zostały nowe zasoby ropy naftowej w Krygu, co jeszcze bardziej przyspieszyło dynamizm rozwoju kopalnictwa. Liczba kopalń i odwiertów wzrosła do tego stopnia, że w roku 1934 podjęto decyzję o wybudowaniu nowego rurociągu wraz z Centralną Tłocznią Ropy „Petrolea”.

Nie bez powodu ropa naftowa nazywana jest czarnym złotem. Temu, który natrafi na jej złoża oraz wszystkim jego pracownikom gwarantuje czysty zysk. W latach trzydziestych XX wieku obietnica bogactwa przyciągnęła do Krygu jednego z wielu poszukiwaczy skarbów – Jakuba Schmera, przedsiębiorcę pochodzenia żydowskiego. To właśnie przy nim zatrzymamy się na dłużej.

Jakub Schmer i dom w kolorze cyjanu

Nie zachowały się żadne zdjęcia Jakuba Schmera, jednak to nie jego wygląd nas interesuje, ale dokonania. W szczególności zaś jedno. Aby nieco przybliżyć postać przedsiębiorcy należy przede wszystkim wspomnieć o tym, że w omawianym czasie był właścicielem lub współwłaścicielem większości kopalń ropy naftowej w Krygu („Anna”, „Schmerówka”, „Elżbieta” „Kinga” i wielu innych), musiał więc być człowiekiem zamożnym i mieć „głową na karku”.

Przez siedem lat z powodzeniem prowadził swoje interesy i zatrudniał wiele osób, aż w końcu w  1937 roku zdecydował się na budowę domu dla swoich pracowników. Tym gestem zaskarbił sobie nie tylko ich wdzięczność, ale zadbał o swoje dobre imię i zapisał się na kartach historii jako ojciec jedynej w swoim rodzaju modernistycznej willi w Krygu, stanowiącej wzorcowy przykład architektury późnego okresu międzywojennego.

„Form follows function”, czyli światowy trend w niewielkiej wsi

Jakub Schmer poza kopalniami nie miał własnej ziemi w Krygu. Dom dla inżynierów naftowych zbudował na wydzierżawionej, 13 arowej działce. Inwestycja w grunty nie była mu zresztą potrzebna – dom miał spełniać określoną funkcję. Zgodnie z tą maksymą zaprojektowano wyróżniającą się wśród krygowskich domów, nowoczesną, prostą bryłę, której nie powstydziłby się sam Le Corbusier.  Prostota konstrukcji: solidne betonowo-ceglane fundamenty, drewno i symetryczne rzędy okien, sprawiają, że do dnia dzisiejszego willa w kolorze cyjanu przyciąga wzrok przechodniów.

Dom podzielony został na trzy mieszkania. W latach trzydziestych,  swobodnie mieli w nim żyć inżynierowie wraz ze swoimi rodzinami. Do dyspozycji mieli również miejsce na rupiecie w piwnicy oraz dwa obszerne garaże. Nie wszyscy mogli sobie wówczas pozwolić na samochód, jednak zawód inżyniera naftowego to było coś! Dumni pracownicy kopalni budzili się o świcie i wyglądali przez okna. Pierwsze co wpadało im w oko, to stojące wszędzie naftowe szyby. Widok ten musiał ich cieszyć. Z szybów tryskała ropa, a to ona właśnie dawała inżynierom godziwy zarobek.

Na parterze znajdowały się dwa mieszkania (dwu- i trzy- pokojowe) i wspólny duży hall z pięknymi dębowymi schodami. W latach siedemdziesiątych, kiedy znajdowała się tu przychodnia, najprawdopodobniej pełnił funkcję poczekalni. Na górze znajdowało się trzecie – największe mieszkanie, składające się aż z 5 pomieszczeń. Jakub Schmer – wiedziony przeczuciem niedalekich tragicznych wydarzeń lub też z innych, nieznanych powodów – już rok po budowie domu sprzedał udziały w naftowych firmach, spakował walizy i transatlantykiem popłynął do Ameryki. Coraz rzadziej słychać było, by ktoś przekraczając progi witał się słowem Szalom, aż ucichło ono zupełnie…

  

Obecnie dom należy do prywatnych właścicieli, którzy pomimo nutki nowoczesności nadal utrzymali go w klimacie lat 30. XX wieku. Przebywając w nim wręcz słyszy się czarujący głos Eugeniusza Bodo i jego słowa „..jak we śnie chodzi się”. W większości pomieszczeń zachowała się piękna drewniana podłoga, jedynie w łazienkach położone zostały nowe płytki. W ostatnich latach dom zyskał nowe życie. Wszystkie wewnętrzne instalacje zostały wymienione na nowe, co z pewnością sprawi, że jeszcze przez długi czas będzie cieszył nas swoim widokiem.

Niesamowity, modernistyczny dom spod numeru 63 w Krygu, miesiąc temu został wystawiony na sprzedaż.  Jeśli chcesz przenieść się w czasie i poczuć klimat czarno-białych lat 30. XX wieku umów się na ze mną na spotkanie.

ZA. 

  

O mojej przygodzie w branży nieruchomości przeczytasz więcej na moim blogu – na bank znajdzie coś dla siebie 🙂 

Dobra wróżba dla rynku nieruchomości na 2017

(Visited 468 times, 1 visits today)